Akcje Portowej Straży Pożarnej
17 grudnia 1945 r. W porcie gdyńskim, na amerykańskim statku "Empire Rhoden" podczas załadunku zapaliła się juta oraz zasobnie węgla. Statek stanowił zagrożenie dla otoczenia, odciągnięto go na redę. Akcja ratowniczo gaśnicza trwała 20 dni. Spaleniu uległa środkowa część statku, kabiny oficerskie, mesa, magazyn gospodarczy i część ładunku.
19 sierpnia 1949 na statku m/s "Stalowa Wola" pożarem objęta była maszynownia, a następnie górna część pokładu. W akcji brały udział 3 sekcje PSP Gdynia, 3 sekcje PSP Gdańsk, 1 sekcja GSR, 2 sekcje MZSP Gdańsk, 2 sekcje straży PKP, 2 sekcje Stoczni Gdańskiej oraz holowniki portowe. Natarcie przeprowadzono 6 prądami piany ciężkiej na pokład i prądami poprzez tunel wału śrubowego.
27 marca 1959 pożar magazynu nr 20 z materiałami strzępiastymi: bawełna, jutą i wełną. Zagrożone były obiekty: statek m/s Bolesław Bierut, na którym zapaliły się już narzuty i plandeki brezentowe, wagony z chemikaliami oraz budynki Stoczni im. Komuny Paryskiej. W akcji brało udział 150 osób, straty materialne szacowano na kilkanaście milionów złotych.
17 kwietnia 1979 r. PSP Gdynia brała udział w gaszeniu pożaru na m/s "Reymont" w dniu 17.04.1979 r. Na pełnym morzu, która została przetransportowana na miejsce akcji helikopterem. Opisy tej akcji publikowane były w szeregu dzienników i czasopism. Akcja ta zapoczątkowała powstawanie drużyn abordażowo-desantowych w Portowych Strażach Pożarnych przeznaczonych do gaszenia pożarów na otwartym morzu.
23 września 1983,o godzinie 10:07 platforma Petrobalticu odebrała sygnał z fińskiego statku "Alppila", na którym wybuchł pożar. Statek w momencie wzywania pomocy znajdował się około 30 mil na północny wschód od portu gdańskiego.
Niezwłocznie po odebraniu sygnałów odbił od platformy Petrobalticu holownik "Granit", z Helu wyruszył "Tumak", a "Perkun" z Gdyni. Na śmigłowiec załadowana została grupa desantowa 6 strażaków, a z portu gdyńskiego statkiem "Strażak-14" wyruszyła ekipa z ppłk Henrykiem Babireckim na czele.
Po 20 minutach śmigłowiec odnalazł "Alppilę". Grupa desantowa kapitana Ryszarda Szczuki po linach dostała się na pokład statku. Niestety, nie znaleźli oni na pokładzie warunków, aby przystąpić do gaszenia ognia.
Tymczasem "Strażak 14", jednostka portowa, nie przystosowana do walki ze sztormem, miotana przez fale, które ją zalewały i powybijały bulaje, nie mając szans bezpiecznego dotarcia do płonącego statku musiała schronić się na Helu.
Pierwszy do "Alppili" dotarł "Granit", jednak woda lana z jego działka przeciwpożarowego nie odniosła żadnego skutku. Sztorm na pełnym morzu miotający unieruchomionym statkiem uniemożliwiał prowadzenie akcji. W związku z tym o godz. 14 "Granit" rozpoczął holowanie płonącego statku do Zatoki Gdańskiej, pod brzeg między Orłowem a Sopotem.
Tymczasem do akcji na spotkanie holowanej "Alppili" wyruszył "Pasat", "Strażak 4" z portu gdyńskiego, "Strażak 14" chroniący się wcześniej na Helu i ratowniczy okręt wojenny "Lech".
O godzinie 21.00 rzucono kotwicę z płonącego statku, "Granit" skrócił hol utrzymując jednostkę by nie dryfowała do brzegu. Do akcji przystąpiły drużyny strażackie z pokładów swoich jednostek i z desantowego wypadu na pokład "Alppili".
Szybko i skutecznie stłumiono ogień, nie dopuszczając do wybuchu oleju opałowego i zatonięcia statku. Akcję gaśniczą zakończono następnej nocy.
6 czerwca 1988 na redzie portu gdyńskiego wybuchł pożar na masowcu m/s "Rafaela" bandery brazylijskiej. Bezpośrednio pożarem objęta była siłownia główna i pomocnicza. W pomieszczeniu maszynowni panowała wysoka temperatura ora duże zadymienie. Zagrożony był zbiornik paliwa o pojemności 15 ton. Akcją gaśniczą dowodził Komendant PSP Gdynia ppłk poż. Henryk Babirecki.
4 maja 1989 r. Powstał groźny pożar na statku "Langusta", stojącym w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdynia. Na skutek pożaru powstałego z powodu nieostrożności przy prowadzeniu prac spawalniczych, trzy osoby poniosły śmierć, a siedemnastu ratowników uległo zatruciu. W wyniku działań ratowniczo-gaśniczych pomocy udzielono 7 osobom. W akcji brały udział między innymi 3 sekcje lądowe oraz jednostka pływająca "Strażak-14" z PSP Gdynia.
W kwietniu 1995 r. ZSP MPH Gdynia brała udział w likwidacji skutków wybuchu gazu w wieżowcu w Gdańsku przy ul. Wojska Polskiego 19.
27 września 2000 r. Powiadomiono o wycieku płynnych nawozów z uszkodzonego zbiornika w Bałtyckiej Bazie Masowej. Na miejsce zdarzenia pierwszy przybył samochód ratownictwa chemicznego Portowej Straży Pożarnej. Skład wagonów towarowych z tłuczniem uderzył w 4 wagony węglarki, które przerwały ściany wanny przeciwrozlewowej i uszkodziły konstrukcję rurociągów oraz zbiornik z wodnym roztworem saletry amonowej i mocznika. Początkowe działania polegały na wykonaniu obwałowania uszkodzonej wanny przy pomocy ciężkiego sprzętu. Następnie zaczęto przepompowywać substancję z uszkodzonego zbiornika do cystern kolejowych. Jednocześnie przystąpiono do grawitacyjnego opróżniania uszkodzonego zbiornika do zbiornika sąsiedniego. Usuwanie awarii trwało do 30 września. W akcji brali udział strażacy z Gdynia, Gdańska, Starogardu Gdańskiego, Chwaszczyna i Słupska.













